Świat (Run) według Jacka.
Po niżej, to nie jest fotografia kamienia runicznego, ale coś bardzo pokrewnego i w dodatku polskiego. I jak sądzę, to przyczyniło się do przyjęcia i urzywania Run w dawnej i współczesnej Polsce.
Archeolodzy znaleźli ten znak (tzw. Ręce Boga) namalowany na urnie z prochami w okolicach Łodzi. Przypisując to dzieło naszym pra słowiańskim przodkom.

fot. wikipedia.org
Przypisując go Słowianom, wskazali jednocześnie na wpływy irańsko - hinduskie w naszej kulturze i w praktykach magiczno – religijnych.
Etnolodzy, etnografowie, językoznawcy i wspomniani archeolodzy wskazują na bogaty koloryt i złożoność historii naszego narodu i wielowątkowość w formowaniu się państwa. Genetycy (A.Klosow, Rożanskij, W.Ryżkow) natomiast stwierdzają, że my Polacy jesteśmy tu, w Polsce, tak jakby "od zawsze" (te ustalenia dotyczą haplogrupy R1A1, czyli również Rosjan i Węgrów).
Legendy naszych przodków wywodzą nas Polaków z plemion sarmackich.
Coś w tym jest, zważywszy, że pierwotna (po lodowcowa) fala migracyjna ludności na nasze – polskie tereny parła od wschodu.
Tereny dzisiejszej południowej Rosji, okolice morza Kaspijskiego i jeziora Aralskiego z dzisiejszymi pustyniami Kara-Kum i Kyzył-Kum, to najpewniej prastara "wylęgarnia" narodów aryjskich.
Można pokusić się o pewne uproszczenie i stwierdzić, że tam gdzie, obecnie na świecie, znajdują się tereny pustynne, tam kiedyś były wielkie cywilizacje, a na pewno liczne zbiorowiska ludzkie.
Z terenów Dzisiejszej południowej Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu , Turkmenistanu i Kazachstanu napływały do Europy grupy ludzi, w tym fala Słowian, z misją osiedleńczą.
Pierwotną przyczyną migracji były zmiany klimatyczne (pustynnienie wielkich obszarów w kilku etapach – ok. roku 10500, 7000, 3500 p.n.e.) i poszukiwania nowych miejsc do życia, terenów dla rolnictwa, zbieractwa, łowiectwa. Wtórnymi przyczynami migracji były wojny i ich skutki (np. traktaty, ucisk itp.).
Z historii Indii wiemy, że ok. 3200 roku przed naszą erą główna fala migracyjna z w/w terenów wlała się do północnych Indii i zajęła je.
Eposy hinduskie, takie jak Ramajana i Rygweda opiewające Ramę opowiadają o tamtych czasach i ich bohaterach. Mamy opisy ludzi, wydarzeń i wskazanie konkretnych miejsc. Mamy sporo artefaktów/zabytków z tamtych czasów i dowodów wtórnych (poszlakowych).
Inna fala migracyjna podążyła na wschód w kierunku Europy centralknej i zachodniej.
Z historii starożytnego Egiptu (źródła babilońskie) wiemy o migracji z terenów dzisiejszej Turcji, na północ, w XIII wieku p.n.e. całego narodu Hetytów. Część tzw. żywiołu hetyckiego znajdujemy na terenach dzisiejszych Niemiec, Norwegii i na Wyspach Brytyjskich.
A przecież Hetyci to z kolei uciekinierzy z okresu wielkich wojen (i również zmian klimatycznych) starożytnego Sumeru (dzisiejszy Irak) , z okresu XXIII stulecia p.n.e. W tedy to też biblijny Abraham migruje wraz ze sporą częścią ludzi na wschód do Palestyny. Wieki później zasilą również ludność nadreńską/germańską, jako osadnicy - weterani z kilku legionów rzymskich, zwerbowanych w Palestynie.
Rozpatrując naszą dawną historię akademicy zapewne powiedzą coś jeszcze o źródłach irańskich, arabskich i bizantyjskich. I o tym, że istnieją źródła historyczne sygnalizujące udział wojów/żołnierzy słowiańskich (np. Wareckich) w kampaniach tego, czy innego Szacha perskiego, Cesarza bizantyjskiego, Huny Attyli, Awarów, czy przeciw nim.
Znacznie ciekawsze dla mnie byłyby akademickie opisy wypraw, ramię w ramie, z Gotami / Wikingami /, Duńczykami, Norwegami i Szwedami, przeciwko Cesarzom Rzymskim i wypraw na Wyspy Brytyjskie. Ciekawa jest również historia matki królów – córki Mieszka I i siostry Bolesława Chrobrego – Świętosławy, która dała królów północnym narodom i państwom.Tak mało o tym wiemy, a szkoda.
Wspaniałe pomniki tych wydarzeń zmaterializowały się w postaci przepięknych, dwóch pamiątkowych głazów – kamieni runicznych, ustawionych na terenie skansenu na Wyspie Wolin.

fot. archiwum autora. Skansem Wolin

fot. archiwum autora. Skansen Wolin.
W mojej historii Świata Run – historii z przymrużeniem oka – historii Świata według Jacka, pragnę wskazać na bogate kontakty Słowian z plemionami północnej Europy ( i nie tylko).
Zważywszy wiele historii i legend dotyczących Wikingów można stwierdzić, że fala Gotów, która przelała się przez nasze tereny , zrobiła to w celach biznesowych. Prawdopodobnie to właśnie oni „obsługiwali” szlak bursztynowy po między 300 a 700 rokiem n.e. robiąc interesy z Rzymem. Później przenieśli się na tereny bliższe Bizancjum mieszając się z już przebywającymi tam, pokrewnymi plemionami.
Do Polski Wikingowie zawitali jeszcze raz w IX i X wieku, szukając wsparcia politycznego i militarnego dla swoich europejskich kampanii i rozgrywek. Skorzystali na tym Piastowie. Wzmocnieni siłą wikingów zdominowali inne- wolne do tąd plemiona, tworząc państwo Polskie.
fot. Archiwum autora. Symboliczne przedstawienie głownego Boga Słowian Peruna ("Srebrna głowa - złote wąsy"). Topór jako symbol, zaporzyczony został, prawdopodobnie od Gotów (tzw. młot Tora).
Z Wikingami/ - Gotami, na tereny dzisiejszej Polski zawitały Runy i magia runiczna. Współżyliśmy z Gotami i obok siebie przez kilka stuleci. Dzieliliśmy wspólny świat i współpracowaliśmy. Na terenie całej Polski znajdujemy pozostałości po wielu osadach Gockich. Oprócz kilku incydentów na Borholmie, nie spotyka się w historii opowieści o waśniach i wojnach po między nami, a Gotami. To było raczej, pokojowe i harmonijne współżycie.
Mając już wcześniejsze doświadczenie z posługiwaniem się magicznymi znakami, przyjęliśmy, jak głęboko wierzę, Runy.
Historia Run jest jeszcze bardziej tajemnicza i baśniowa, niż moje powyższe opowiadanie.
Badacze akademicy stwierdzają, że Runy pojawiły się jako pojedyncze znaki ok. III w. p.n.e., a ukształtowały się jako system między I a III wiekiem naszej ery.
Według mitów i legend (edd) , Runy stworzył/objawiły się Odynowi - najstarszemu i największemu z bogów panteonu świata germańskiego.

źródło: wikipedia.org
Odyn był również gigantem. A giganci żyli … ? Kiedy? Chyba przed potopem. A potop był …. Kiedy? Niektórzy stwierdzają, że ok. 7000 lat temu (przelanie sie wód morza śródziemnego i utworzenie morza czarnego), Sumerowie (Z.Sitchin) mówią coś o okresie 12500 lat temu i czasie końca epoki lodowej, kiedy to ocean atlantycki utworzył morze śródziemne.
W tym miejscu załamują się wszelkie wywody na temat historii Run.
Tym bardziej, że tradycja i praktyka runiczna podpowiada nam, że w przeszłości Runy były wycinane w drewnie i na korze, a po wykorzystaniu/zabiegach były palone.
Praktyki magiczno-religijne były czymś intymnym w naszej przeszłości. Wyjątkiem było kilka świąt/ceremoni o chataktrrze luddycznym, co miało istotne znaczenie dla utrzymania kondycji moralno-dychowej społeczności. Pamiętamy, że inna nazwa Run/Tajemnica, to >szept<. Co może sugerować pewną skrytość i tajemniczość związaną z praktyką magi Run.
W takiej sytuacji nie ma się co spodziewać licznego wysypu pewnych artefaktów potwierdzających lub obalających jakąś z teorii powstania Run.
Runy wycinane w twałym materiale, takim jak kamień czy metal; wycinane dla celów magicznych i nie magicznych, to tradycja dosyć młoda. Powstała, jak mi się wydaje, pod wlywem rzymskim. Pod wpływem stylu/formy afiszowania się z mocą. Afiszowania się ze znakami mocy/fetyszami/amuletami i talizmanami.
To moda/styl przyniesiony do europy północnej z południa kontynentu. Zwyczaj tak lubiany i pielęgnowany przez kapłanów kościoła rzymskiego i bizntyjskiego.
Z historycznego punktu widzenia zostają nam tylko legendy, podania i domysły dotyczące historii Run.
Z praktycznego punktu widzenia mamy mocny i sprawdzony system narzędzi energetycznych do pracy w świecie ludzi i dla ich najwyższego dobra.
Podobnie jak inne antyczne systemy energetyczno - magiczne, korzystające ze znaków/symboli/ liter (np. 72 imiona Boga wg. Mojżesza, alfabet grecki, sanskryt , czy egipskie hieroglify, tak i Runy były i są systemem pełnym, kompletnym i uniwersalnym, czyli wielowymiarowym.
Runy są również systemem samoistnym, bo ich energia/charakterystyka jest odmienna od innych systemów.
Ja i wielu moich znajomych stwierdzamy, że Runy są zarazem delikatniejsze w działaniu i mocniejsze/skuteczniejsze w nim, w odróżnieniu od innych tego typu systemów. Runy najbardziej i najlepiej pas ują do nas tu i teraz. Są sympatyczniejsze.

Tabela: 72 imiona Boga wg Mojżesza
Tabela znaków pisma devanāgarī, czyli "pochodzącego z miasta bogów", najczęściej używanego do zapisu sanskrytu

Źródło: sanskryt.pl
24 znaki alfabetu greckiego:

Runy - znaki, to precyzyjne narzędzia energetyczne. Każda z 24 Run (starego Futharku) ma swoją specyficzną/konkretną nazwę, energię, kolor i dźwięk

Źródło: Wikipedia.org
Runy - symbole, to precyzyjne narzędzie do opisywania rzeczywistości przejawionej i nieprzejawionej
Runy - litery, to precyzyjne narzędzie lingwistyczne używane do komunikacji (pisania tekstów)
Według mojej wizji świata, w świecie naszych/polskich Run krzyżują się trzy nurty filozoficzno – magiczne.
Pierwszy -szamański, pochodzący od ludów/plemion migrujących z terenów około kaspijskich.
Drugi – jogiczny, pochodzący z linii filozoficzno/etycznej Indii
Trzeci – magiczny, pochodzący z linii hetycko/żydowskiej i germańsko/gockiej
Z tego wynika wniosek, że ani „Ręce Boga”, ani Runy nie są czymś obcym i intruzyjnym dla nas i dla naszej kultury. To narzędzia, o których w oparciu o historię i tradycję, mogę stwierdzić, że są moje/nasze – są z stąd/ z tej ziemi . Są tu znane i używane od tysiącleci. To narzędzia radzenia sobie w tej rzeczywistości i tych warunkach i w tym miejscu. Są dla nas i są dobre.

fot. Tzw. Ręce Boga i/lub symbol Peruna.
Swastyka jest symbolicznym obrazem naszej galaktyki - Drogi Mlecznej.
Po mimo, że astronomowie twierdzą obecnie, że Milki Way jest dwuramienna, tradycja (np. hinduska/aryjska) mówi o niej jako czteroramiennej.
O ile w tradycji ezoterycznej, swastyka jest obrazem galaktyki, to hinduski Lingam Shivy, czy też grecki Omfalos jest obrazem (symbolem) naszego (tego) wszechświata.