dobre-runy  
 
  Świat (Run) według Jacka 18.12.2017 12:32 (UTC)
   
 

Świat (Run) według Jacka.

Po niżej, to nie jest fotografia kamienia runicznego, ale coś bardzo pokrewnego  i w dodatku  polskiego. I jak sądzę,  to przyczyniło się do przyjęcia i urzywania Run w dawnej i współczesnej Polsce.
Archeolodzy znaleźli ten znak (tzw. Ręce Boga) namalowany na  urnie z prochami w okolicach Łodzi. Przypisując to dzieło naszym pra słowiańskim przodkom.

fot. wikipedia.org
Przypisując go Słowianom, wskazali jednocześnie na wpływy irańsko - hinduskie w naszej kulturze  i w praktykach magiczno – religijnych.
Etnolodzy, etnografowie, językoznawcy i  wspomniani archeolodzy  wskazują na  bogaty koloryt i złożoność  historii naszego narodu i wielowątkowość w formowaniu się państwa.  Genetycy  (A.Klosow, Rożanskij, W.Ryżkow) natomiast stwierdzają, że my Polacy  jesteśmy tu, w Polsce,  tak jakby "od zawsze" (te ustalenia dotyczą haplogrupy R1A1, czyli również Rosjan i Węgrów).

Legendy naszych przodków wywodzą nas Polaków z plemion sarmackich.

 Coś w tym jest, zważywszy, że pierwotna (po lodowcowa) fala migracyjna ludności na nasze – polskie tereny parła od wschodu.
Tereny dzisiejszej południowej Rosji, okolice morza Kaspijskiego i jeziora Aralskiego z dzisiejszymi pustyniami Kara-Kum i Kyzył-Kum, to najpewniej prastara "wylęgarnia"  narodów aryjskich.

 Można pokusić się o pewne uproszczenie  i stwierdzić, że tam gdzie, obecnie na świecie, znajdują się tereny pustynne, tam kiedyś były wielkie cywilizacje, a na pewno liczne  zbiorowiska ludzkie.
Z  terenów  Dzisiejszej południowej Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu , Turkmenistanu i Kazachstanu napływały do  Europy grupy ludzi, w tym fala Słowian, z misją osiedleńczą.

 Pierwotną przyczyną migracji były zmiany klimatyczne (pustynnienie wielkich obszarów w kilku etapach – ok. roku 10500, 7000, 3500 p.n.e.) i poszukiwania nowych miejsc do życia, terenów dla rolnictwa, zbieractwa, łowiectwa. Wtórnymi przyczynami migracji były  wojny  i ich skutki  (np. traktaty, ucisk itp.).
Z historii Indii wiemy, że ok. 3200 roku przed naszą erą główna fala migracyjna z w/w terenów wlała się do północnych Indii i zajęła je.

Eposy hinduskie, takie jak Ramajana i Rygweda  opiewające Ramę opowiadają o tamtych czasach i ich bohaterach. Mamy opisy ludzi, wydarzeń i wskazanie konkretnych miejsc. Mamy sporo artefaktów/zabytków z tamtych czasów i dowodów wtórnych (poszlakowych).

 Inna fala migracyjna podążyła na wschód w kierunku Europy centralknej i zachodniej.
Z historii starożytnego Egiptu (źródła babilońskie) wiemy o migracji z terenów dzisiejszej Turcji, na północ, w XIII wieku p.n.e. całego narodu Hetytów.  Część tzw. żywiołu hetyckiego znajdujemy na terenach dzisiejszych  Niemiec, Norwegii i na Wyspach Brytyjskich.
A przecież Hetyci to z kolei uciekinierzy z okresu wielkich wojen (i również zmian klimatycznych) starożytnego Sumeru (dzisiejszy Irak) ,  z okresu XXIII stulecia p.n.e. W tedy to też biblijny Abraham migruje wraz ze  sporą częścią ludzi na wschód do Palestyny. Wieki później zasilą również ludność nadreńską/germańską, jako osadnicy - weterani z kilku legionów rzymskich, zwerbowanych w Palestynie.

Rozpatrując naszą dawną historię akademicy zapewne powiedzą coś jeszcze o źródłach irańskich, arabskich i bizantyjskich. I o tym, że istnieją źródła historyczne  sygnalizujące udział wojów/żołnierzy słowiańskich (np. Wareckich) w kampaniach tego, czy innego Szacha perskiego, Cesarza bizantyjskiego,  Huny Attyli, Awarów, czy przeciw nim.

Znacznie ciekawsze dla mnie byłyby akademickie opisy wypraw,  ramię w ramie,  z Gotami / Wikingami /, Duńczykami, Norwegami i Szwedami,  przeciwko Cesarzom Rzymskim i wypraw na Wyspy Brytyjskie. Ciekawa jest również historia matki królów – córki Mieszka I i siostry Bolesława Chrobrego – Świętosławy, która dała królów północnym narodom i państwom.Tak mało o tym wiemy, a szkoda.

Wspaniałe pomniki tych wydarzeń zmaterializowały się w postaci przepięknych, dwóch pamiątkowych głazów – kamieni runicznych, ustawionych na terenie skansenu na Wyspie Wolin.

fot. archiwum autora. Skansem Wolin